
Cześć !, dziś nie mam od siebie niczego ciekawego do napisania, ale to nic...mam coś lepszego.
Była taka książka...Napisana przez współczesnego mistrza horroru...O miasteczku gdzie zło znalazło swój dom...Domyślacie się ? Stephen King - "Miasteczko Salem". Kinga nie każdy lubi, niektórych nudzi, jednak mnie bardzo podoba się jego powolne budowanie klimatu grozy. Cierpliwie i kunsztownie, wyraz po wyrazie, zdanie po zdaniu, rzeźbi sceny opisane tak dokładnie, że czujemy się niemal jakbyśmy byli w jednej z jego ciemnych uliczek czy cmentarzu a obłąkana kobieta z zakładu psychiatrycznego jest niemal namacalna.
Wróćmy jednak do "Miasteczka Salem" a dokładnie do zamieszczonego tam wiersza, który wydał mi się...zobaczcie sami.
Wezwij zwijacza wielkich cygar,
Muskularnego, i każ mu ubijać
W misie obleśne, maślane śmietany.
I niech dziewuchy wałkonią się w sukniach
Takich jak zwykle, niech chłopcy przynoszą
Kwiaty w gazetach z zeszłego miesiąca.
Niechaj się pozór przeistoczy w powód.
Jedyny imperator: władca porcji lodów.
Z szuflad komody, którym brak
Trzech szklanych gałek, wyjmij pościel
Przez nią w gołębie kiedyś haftowaną
I twarz jej zakryj prześcieradłem.
Zrogowaciałe stopy niech wystają,
Świadcząc, że zimne i nieme jest ciało.
Niech światło lampy zalśni w szkliwie podłóg.
Jedyny imperator: władca porcji lodów.
Mnie zaintrygował, a wasze odczucia ?
"Miasteczko..." jest genialne, dotychczas najlepsze, co Kinga czytałem.
OdpowiedzUsuńSzkoda trochę, że większość jego horrorów to taka bardziej groza psychologiczna. Też świetna, ale jednak to po Miasteczku bałem się wychodzić w nocy do łazienki i spać przy otwartym oknie. Na razie szukam czegoś w tym stylu i nie mogę znaleźć :)
Tak, ten horror i moim zdaniem jest świetny. Zło szerzy się jak epidemia, którą ludzie zauważają gdy jest już za późno. Nie potrafię polecić niczego w podobnym stylu, ale zachęcam do przeczytania, również King'a opowiadań z książki "Skazani na Shawshank". Mnie osobiście bardzo przypadły do gustu, chociaż czuje się pewien niedosyt ze względu na ich długość.
OdpowiedzUsuńNie ma jako takiej książki "Skazani na Shawshank" :) To jest zbiór "Cztery pory roku". Ale to drobiazg. Niestety czytałem to już chwilę temu (nawet długą chwilę), więc pamiętam tylko to w/w. Muszę sobie tą pozycję odświeżyć.
OdpowiedzUsuńZerknij na "Wszystko jest względne". Na okładce jest napisane "14 mrocznych opowieści" - mroczne to one nie są, ale czyta się świetnie.
W polskiej wersji spotkałem się właśnie z tytułem "Skazani na Shawshank", ale faktycznie oryginalnie jest "Cztery pory roku". "Wszystko jest względne" nie czytałem, pewnie sięgnę po to gdy znajdę czas. A jeśli chcesz krwawej jatki to wg mnie Masterton ;)
OdpowiedzUsuńMożliwe, pewnie są różne wydania. Ja spotkałem się tylko z Porami. Pewnie kiedy film zrobił się "na czasie", to wypuścili pod takim tytułem, żeby więcej ludzi przyciągnąć :)
OdpowiedzUsuńMasterton - no bez przesady. Czytać, jak diabeł gwałci paralityka? Piękne dzięki ;D