niedziela, 18 kwietnia 2010

Notka o notce

Muszę przyznać, że do tego aby coś tu napisać skłoniło mnie to..., że nawet Cyśka coś napisała. Codziennie nie dam rady, ale mniej niż ta Pani po prostu mieć nie mogę !

Więc...notka spontaniczne, pisząc kolejne wyrazy nie wiem co będzie dalej. Właściwie to totalne przelewanie myśli na papier, bardzo nieudolne zresztą, takie...pisanie o pisaniu. Cholera...jaki papier ?! Właściwie czuje się jakoś dziwnie, nieswojo...jak z wariatkowa, ciągle mam wrażenie, że straszny bałagan u mnie panuje, tam w mózgu. I...używam za dużo wielokropków. A i tak staram się nad tym panować ! Cholera co za miazga. Jestem ciekawy czy ten wpis wywoła inne odczucia niż irytacja i niezrozumienie. Tak w ogóle...to Cyśka nabiła mi dziś guza...łokciem ! I Tak...specjalnie i sadystycznie nie robię akapitów i wciskam swoje wielokropki gdzie się da ! Cyśka właśnie napisała, że nie chciała nabić mi guza i się przestraszyła...wybaczam i się nie gniewam, ale chwila...teraz pisz, że mam...pusty łepek ?! To to ja sobie zapamiętam ! O nie...zacząłem czytać co pisałem wcześnie...notka traci na spontaniczności, może czas przestać ją pisać ? Hmmm zrobię przerwę...znajdę pasujący do niej obrazek. Ok...nie znalazłem zdjęcia...może znajdę później i przeszło mi przez myśl żeby skasować tę notkę...więc zamieszczam ją jak najszybciej.

1 komentarz:

  1. Po prostu wyszło, że jestem Twoją idolką.
    A kiedy jest ci źle, to weź cukierka Pulmoll, niech Cię przeczysci.
    !

    OdpowiedzUsuń